GÓRY Z DZIEĆMI, ZIMĄ

Pierwsza prawdziwa wyprawa w góry z chłopakami (wówczas 3,5- letnim Filipem i 2-letnim Leonem). Prawdziwa, bo taka z noclegiem w schronisku. Byłam pod wrażeniem tego, że wszystko nam się udało, a do tego sprzyjała nam też pogoda i humory całej naszej 4. Chłopcy byli zachwyceni ilością i dostępnością śniegu, rzucali się w zaspy, udawali króliki, rzucali się śnieżkami. Na pierwszy wypad wybraliśmy stosunkowo łatwą trasę – czerwony szlak (7,5km, wg mapy: www.mapa-turystyczna.pl [polecamy] 2,5 godz.) prowadzący z Przełęczy Szarcula przez Schronisko Stecówka do Schroniska PTTK Przysłop pod Baranią Górą​. Pierwszy postój zrobiliśmy w schronisku ​Stecówka, nieopodal odbudowanego w 2014/15 r kościółka MB Fatimskiej na Stecówce . Do naszego miejsca docelowego, czyli schroniska PTTK Przysłop pod Baranią Górą, dotarliśmy tuż przed zachodem słońca. Ostatnie kilkadziesiąt metrów szlaku dało nam trochę w kość, bo chłopcy nie mieli już sił i ciągnęliśmy ich na sankach, a był to odcinek zdecydowanie bardziej stromy od reszty szlaku. Tym bardziej cieszył widok schroniska i smaczne jedzenie, którego już wszyscy nie mogliśmy się doczekać. Pomimo długiej wędrówki (pokonanie całej trasy zajęło nam ok 5,5 godz) chłopaki wcale nie mieli ochoty spać i to my, dorośli, byliśmy bardziej zmęczeni od nich. Nad ranem naszym oczom ukazał się przepiękny widok, który towarzyszył nam też przez część drogi powrotnej (początek czerwonym szlakiem, później czarnym do Wisła – Czarna Wisełka 6,5km, 1,4godz) – przez całą noc padał śnieg i drzewa były przykryte miękką warstwą puszystej bieli. Temperatura bliska zera, bezwietrznie, mgła dookoła nas – wymarzone warunki do fotografowania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *